quote

"Life is far too important a thing ever to talk seriously about." - Oscar Wilde

21 Dec 2007

zima zima

Na Zielonej Wyspie nastały mrozy^^ znaczy jest około -0 albo najwyżej -1 ale to dla wyspiarzy temperatury dość ekstremalne, zaważając na wilgotność jaka panuje na wyspie to rzeczywiście może być to zimno bardziej odczuwalne. Pomimo że zimno dawało się nam we znaki postanowiliśmy wykonać trasę na Bray Head. Oto co przydarzyło się nam w trakcie.

Już podczas podchodzenia pod górę Jakub spotkał swojego mniejszego kumpla^^ najciekawsze w tym wszystkim jest to że ten mały wcale sie nie bał. Patrząc sie jednak z pewnej perspektywy stwierdziłem ze Jakub z Robinem nijak do siebie wielkością nie pasują. Nazwałem naszego małego gościa Robinem pewnie zaciekawi Was że ten ptak jak rozpoznał Jakub to Rudzik a jego angielska nazwa to właśnie Robin.
Jakub i Robin.


Robin himself ^^




Widok na GLS i LSL

Po wejściu na górę odbyło sie spożywanie tradycyjnej irlandzkiej herbaty z aluminiowego i plastikowego kubka oraz rozmowy o ciszy i wspaniałości mroźnego dnia.

Nie ma to jak jelenie na rykowisku :D




Poniżej jedne z ostatnich zdjęć, na których jesteśmy żegnani po zejściu z góry.




Życzę Wam równie udanych wypraw by czynić każdy dzień magicznym i odnajdywać w każdej chwili radość zwykłego dnia.


1 comment:

aniol-jakich-miliony said...

Cieszy mnie ze wyprawa sie udala:) Czasem warto pomarznac:):)
Milego wieczoru.