quote

"Life is far too important a thing ever to talk seriously about." - Oscar Wilde

14 Dec 2008

shtooca

Zapraszam do obejrzenia wirtualnych galerii:

Zdzisława Beksińskiego,
Jarosława Kukowskiego,
Piotra Naliwajki,
Rafała Olbińskiego,
Tomka Sętowskiego,
Wojciecha Siudmaka oraz Jacka Yerki

Na stronie znajdują się też krótkie biografie artystów.

http://www.surrealizm.ovh.org/index.html

3 Dec 2008

święta święta .... tylko które ?!

Taki obrazek zastałem kilka dni temu w sklepie. Ja tam dokładnie nie wiem jaka jest data, ale żeby aż tak się pomylić?!

... ale przynajmniej w promocji są ^^
I to jeszcze ponoć renifer jest !!! A myślałem, że projektanci ozdób świątecznych nie palą szałwii wizjonerskiej ^^

Przyajciele !!!



Krótka relacja z ostatniego urlopu ^^

17 Nov 2008

realizm nadrealizm Daniel Pielucha

Już bardzo dawno temu odkryłem tą stronę internetową. Można na niej znaleźć obrazy Pana Daniela Pieluchy. Dla mnie osobiście mistrzostwo świata. Zapraszam do oglądania.

Strona jest trochę nieczytelna dlatego podam linki bezpośrednio do galerii:

Realizm
Nadrealizm
O malarstwie
O artyście
Kontakt

Mój ulubiony obraz: "VIRIBUS UNITIS" - olej 80/120 1993

28 Oct 2008

jaskółka

Po prostu nie mogłem się powstrzymać żeby nie dodać do bloga.





Jaskółka czarny sztylet, wydarty z piersi wiatru
Nagła smutku kotwica, z niewidzialnego jachtu
Katedra ją złowiła w sklepienia sieć wysoką
Jak śmierć kamienna bryła
Jak wyrok na prostokąt.
Jaskółka błyskawica w kościele obumarłym
Tnie jak czrne nożyce lęk który ją ogarnia

Jaskółka siostra burzy, szalona fruwająca
Ponad głowami ludzi w których troska się błąka
Jaskółka znak podniebny jak symbol nieuchwytna
Zwabiona w chłód katedry przestroga i modlitwa

Nie przetnie białej ciszy pod chmurą ołowianą
Lotu swego nie zniży nad łąki złotą plamą
Przeraża mnie ta chwila która jej wolność skradła
Jaskółka czarny brylant wrzucony tu przez diabła

Na wieczne wirowanie na bezszelestną mękę
Na gniazda nie zaznanie na przeklinanie piękna

26 Oct 2008

Jan Lechoń "Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczy główną ... "


Pytasz co w moim życiu z wszystkich rzeczy główną...
Powiem ci: śmierć i miłość - obydwie zarówno.
Jednej się oczu czarnych, drugiej - modrych boję.
Te dwie są me miłości i dwie śmierci moje.

Przez niebo rozgwieżdżone, wśród nocy czarnej,
To one pędzą wicher międzyplanetarny,
Ten wicher, co dął w ziemię, aż ludzkość wydała
Na wieczny smutek duszy, wieczną rozkosz ciała.

Na żarnach dni się miele, dno życia się wierci
By prawdy się najgłębszej dokopać istnienia -
I jedno wiemy tylko i nic się nie zmienia
Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci.



A tu sobie można posłuchać:

Gościniec - Pytasz co w moim życiu

13 Oct 2008

i kuć żelazo póki gorące

Kiedyś to umieli zrobić coś dobrego !!!
Przy takiej muzyce mógłbym tańczyć z jakąś gorącą kobietą, aż by się iskrzyło !!!


Beach boys-Surfin USA



Bill Haley & His Comets - Rock Around the Clock



Chubby Checker - Let's Twist Again



Little Richard - Tutti Frutti

5 Sep 2008

Statler Borthers - Flowers on the Wall

I keep hearin' you're concerned about my happiness
But all that thought you're givin' me is conscience I guess
If I was walkin' in your shoes, I wouldn't worry none
While you 'n' your friends are worried about me I'm havin' lots of fun

Countin' flowers on the wall
That don't bother me at all
Playin' solitaire till dawn with a deck of fifty-one
Smokin' cigarettes and watchin' Captain Kangaroo
Now don't tell me I've nothin' to do

Last night I dressed in tails, pretended I was on the town
As long as I can dream it's hard to slow this swinger down
So please don't give a thought to me, I'm really doin' fine
You can always find me here, I'm havin' quite a time

Countin' flowers on the wall
That don't bother me at all
Playin' solitaire till dawn with a deck of fifty-one
Smokin' cigarettes and watchin' Captain Kangaroo
Now don't tell me I've nothin' to do

It's good to see you, I must go, I know I look a fright
Anyway my eyes are not accustomed to this light
And my shoes are not accustomed to this hard concrete
So I must go back to my room and make my day complete

Countin' flowers on the wall
That don't bother me at all
Playin' solitaire till dawn with a deck of fifty-one
Smokin' cigarettes and watchin' Captain Kangaroo
Now don't tell me I've nothin' to do

Don't tell me I've nothin' to do


24 Aug 2008

28 Jul 2008

hrhr :D

Dzień po imprezie:

- Sama widziałam jak wracasz na czterech, pijaku jeden!
- Wcale nie na czterech ... i nie jestem pijakiem.
- A na ilu?
- Na dwóch ... najwyżej trzech mnie niosło.

18 Jul 2008

szukając spokoju

Dezyderata

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu,
pamiętaj jaki spokój może być w ciszy.

Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie,
bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.

Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.

Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie
życie jest pełne heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.

Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości.
Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni.
Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp,
że wszechświat jest taki jaki być powinien.

Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym, zamęcie życia,
zachowaj pokój ze swą duszą.

Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny...

Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

Desiderata (od łac. desideratum, w liczbie mnogiej desiderata – to, co pożądane, upragnione, potrzebne) to poemat napisany przez Maksa Ehrmanna, zawierający wskazówki na temat dobrego życia.

Desiderata została napisana przez Maxa Ehrmanna (1872+1945) w 1927 roku.
Ostatnio, prawa autorskie otrzymał Robert L. Bell w 1976 roku .
Według niektórych źródeł, Desiderata została znaleziona w St. Paul's Church w Baltimore w 1692 roku.


16 Jun 2008

wiktor

imię Wiktor
Osobowość: Mężczyzna przywiązujący się, lubiący dom
Charakter: 95 %
Promieniowanie: 97 %
Rezonans: 95 000 drgań/sek.
Kolor: Zielony
Główne cechy: Towarzyskość - Dynamizm - Uczucio­wość - Intelekt
Totem roślinny: Oset
Totem zwierzęcy: Świerszcz
Znak: Panna
TYP: Ci mężczyźni dobrze czują się w swej skórze. Na ogół jako dzieci nie sprawiają trudności. Są bardzo przywiązani do ogniska domowego, jak ich totem, świerszcz...
PSYCHIKA: To ekstrawertycy wrażliwi na wszystko, co ludzkie. Jako dzieci uzyskują poczucie bezpieczeńs­twa tylko wówczas, gdy są całkowicie pewni trwałości struktur rodzinnych.
WOLA: Posiadają "naturalną" wolę, której trzeba pozwolić na swobodny rozwój. Nie należy tych mło­dych ludzi zasypywać radami w rodzaju: "Ja, na twoim miejscu".
POBUDLIWOŚĆ: Trochę zbyt duża, przejawia się pewną gorączkowością zarówno w gestach, jak i w sło­wach.
ZDOLNOŚĆ REAKCJI: Są dość drażliwi, co wywo­łuje niekiedy zaskakujące i irytujące reakcje. Na leży przerwać im z uśmiechem, dając do zrozumienia, że nie wierzy się w ich fałszywą agresywność.
AKTYWNOŚĆ: Działanie jest dla nich narkoty­kiem. Są bardzo przedsiębiorczy, pilni, staranni, lubią studia klasyczne i języki obce. Mogą być świetnymi profesorami, wysokimi urzędnikami, głównymi księ­gowymi.
INTUICJA: Mają piękną intuicję, ale posługują się nią tylko w grze, i nazywają ją wówczas szczęściem.
INTELIGENCJA: Syntetyczna. Nie gubią się w szcze­gółach, mają nawet tendencję do pozostawiania zbyt wielu szczegółów innym! Są inteligentni, błyskotliwi, nieraz uszczypliwi, ale bez okrucieństwa.
UCZUCIOWOŚĆ: Są bardzo uczuciowi, czasem na­wet nadmiernie. Mają dużo wdzięku i lubią posługiwać się swym urokiem. Ich zachowanie cechuje pewna kobiecość.
MORALNOŚĆ: Chcąc podobać się za wszelką cenę, łatwo rezygnują z surowych reguł moralnych. Obietni­ce nic nie kosztują, ale od tego, co przyrzekają, do realizacji...
ZDROWIE: Mają skłonność do tycia. Są łakomi, drżą na samo słowo "dieta". U dzieci tendencja do odwap­nienia, zwłaszcza żeber. Nie należy proponować im brutalnych sposobów, zresztą szybko się męczą.
ZMYSŁOWOŚĆ: Wśród przyjemności zmysłowych najwyżej cenią łakomstwo. Lubią także "zalewać robaka". W życiu seksualnym są ściśle zależni od uczuć, wierni ognisku domowemu i rodzinie.
DYNAMIZM: To jedna z głównych cech ich charak­teru. Ten dynamizm powoduje, że chętnie blefują. To urodzeni pokerzyści, i to w każdej dziedzinie.
TOWARZYSKOŚĆ: Są uroczymi gospodarzami, w dodatku doskonałymi kucharzami.
PODSUMOWANIE: To spokojni mężczyźni i dobrzy ojcowie rodziny.

A ty jak mnie widzisz ?

10 Jun 2008

6 czerwca 2008, mecz Polska Niemcy. Co prawda przegraliśmy 0 : 2 ale atmosfera nie do podrobienia :D. Serce małego irlandzkiego miasteczka a cały pub trzęsie się od okrzyków: "Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało" i wielu innych gromkich haseł, które miały zagrzać polską reprezentacje do walki.


"Zaprawdę powiadam wam nie ma takiej szajki jak ta ..."

18 May 2008

butterfly hunting

Miałem tu napisać coś mądrego :) ale na szczęście zapomniałem :D


Rusałka admirał (Vanessa atalanta) - motyl z rodziny rusałkowatych (Nymphalidae), obejmujący zasięgiem występowania Palearktykę oraz Amerykę Północną. Jeden z najpiękniejszych motyli polskich.




Jeśli ktoś zna się na motylach lepiej niż ja prosiłbym o pomoc w identyfikacji.

14 May 2008

litter


- Dlaczego polacy grzebią w śmietnikach w Dublinie?
- Bo jest na nich napisane "Litter"

in girlie style

Young girl came to the kitchen and asked:
- Chef, what's for diner?
Guy said:
- I have mashed, veg and some meat, chicken I think...
Girl answerd harshly:
- Ok. Fuck all on the plate! And gravy.

4 May 2008

the real story

Przedstawia dwie dłonie trzymające serce w koronie.

Serce ma symbolizować miłość, dłonie – przyjaźń, a korona – lojalność. Symbolikę pierścienia w skrócie przedstawia też sentencja: "Pozwól panować miłości i przyjaźni" (Let love and friendship reign).

Claddagh ring zazwyczaj nosi się na jeden z czterech sposobów. Każdy sposób niesie określone przesłanie:

  • na prawej dłoni, z sercem skierowanym na zewnątrz – osoba nosząca pierścień nie jest w żadnym poważnym związku i najprawdopodobniej szuka partnera
  • na prawej dłoni, z sercem skierowanym w kierunku ciała – osoba nosząca ma partnera
  • na lewej, z sercem na zewnątrz – dana osoba jest zaręczona
  • na lewej, z sercem w kierunku ciała – dana osoba znajduje się w związku małżeńskim

Jest wiele przekazów mówiących o tym skąd pochodzi pierścień, ja przytoczę ten uważany za najprawdziwszy:

"Inna opowieść, którą uważa się za najbliższą prawdzie, przedstawia historię Richarda Joyce'a. Opuścił on Galway, aby pracować na Wyspach Karaibskich, a po powrocie poślubić swoją ukochaną. Jednakże jego statek został pojmany, a on sam sprzedany jako niewolnik mauryjskiemu złotnikowi. W Algierii uczył się nowego fachu od swojego pana. Gdy Wilhelm III objął tron zażądał od Maurów uwolnienia brytyjskich więźniów. Joyce mógł wracać do domu. Jego były pan był tak pełen szacunku do niego, że nawet zaproponował mu poślubienie swojej córki oraz połowę majątku, jeśli tylko zgodziłby się zostać. Jednak Richard odmówił i udał się w drogę powrotną do ukochanej. W czasie gdy pracował jako złotnik wykuł specjalnie dla niej ten pierścień jako symbol swoje miłości do niej. Wręczył jej go jako pierścionek zaręczynowy i wkrótce się pobrali."

Dla mnie osobiście jest bardzo ważnym symbolem. Często przypomina mi co i kto tak naprawdę jest w życiu dla mnie ważny. Myślę, że dla każdego noszącego ten pierścień ma on swoją własną prawdziwą historie, której miejsce jest głęboko w sercu.

Materiał filmowy na temat książki poświęconej pierścieniowi.

Materiały zaczerpnięte z Wikipedii i RTE.




1 May 2008

Redmond O'Toole

Wczoraj na sali głównej Mermaid County Wicklow Arts Center odbył się koncert Redmonda O'Toole. Artysta gra na specjalnie zaprojektowanej gitarze ośmiostrunowej, która dodatkowo ma nóżkę opartą o pudło rezonansowe. Przypomina wiolonczelistę.
Redmond urodził się w 1977 w Bray w Irlandii. W programie koncertu znalazły się:

Domenico Scarlatti - Sonata in D minor K213
J.S. Bach - Prelude, Fugue and Allegro BWV 998
Joaguin Rodrigo - Invocation y Danza
Leo Brouwer - El Espiral Eterna
J.S. Bach - Lute Suite No.2 BWV 997
Frederico Moreno Torroba - Suite Castellana
Issac Albeniz - Asturias (Leyenda) from Suite Espagnola Op. 70

Dodatkowe informacje można znaleźć na stronie artysty: http://www.redmondotoole.com

Kilka słów o Redmondzie


-----------------------------------------------------------------------------------
On sam



Do odsłuchu Pana O'Tolle polecam dobre głośniki :D moje się czasem poddają przy wyższych dźwiękach.

28 Apr 2008

nie wiadomo :D

Jesli czujesz, że Twoje życie dryfuje w niezbadanym kierunku, jeśli nie czujesz motywacji, żeby rano wstać i zrobić cokolwiek, zobacz to!

Sens istnienia.



... nie wiadomo ... nie wiadomo ... nie wiadomo ...
"Łowcy.b - kawał dobrego gospla"

safe side

- Derek are u religious?
- Yes. I'm evangelical,
buddhist, Jehovah witness also a read Koran. I keep them all options open ... you know, to be on the safe side.

13 Apr 2008

geograficzny bubel


Taką oto reklamę znalazłem w biuletynie rozdawanym na pokładzie samolotu linii Ryanair. Zawsze myślałem, że wiem gdzie na mapie Europy leży Polska, myliłem się ... Niekumacja ludzka nie zna granic :D

4 Apr 2008

day at work


...

Matter of fact

David - Can't you fix this door?
Wiktor - This is not my job.
David - What's your job then?
Wiktor - Hmm...
David - You don't know yourself what your job is. Isn't it?
Wiktor - In fact nobody exacly knows ... but I'm doing well :D

Path to reparation

- Hi Mr. O'D me and Derek, we will pray in the kitchen for microwave because it's not working. Would you like to join us?
- No. I call a service I think.


...

12 Mar 2008

Mu mu muu muusisz w to grać

Ostatnio powróciłem na łono Mu^^
Okazało się, że gildia w której grałem "Negative" została rozwiązana a jej aktywnie grający członkowie dołączyli do gildii RABBLE. Informacja ta mnie tak samo zaskoczyła jak ucieszyła :) Oto kilka screenów po ostatnim gildiowym evencie:



Av i ja w DS


Kor i ja. W tym samym miejscu opuszczałem Rabble i tu wracałem :D



Pozdrawiam serdecznie gildiowiczów :D GL

4 Mar 2008

zaczerpnięte

DEDICATE TIME TO:

1. WORK
- It's the price of success
2. THINK
- It's the fountain of power
3. ENJOY
- It's the secret of youth
4. READ
-It's the basis of knowledge
5. WORSHIP
- It's the path to salvation
6. HAVE FRIENDS
- It's a path to happiness
7. LOVE AND BE LOVED
- It's a source of joy and satisfaction
8. DREAM
- It raises your soul to the stars
9. LAUGHT
- It mitigates the stress in your life
10. PLAN
- It's a secret to find time for the previous 9 things

Zaczerpnięte z "The Irish get up and GO 2008 Diary"


3 Mar 2008

Smocze klopsy


Smoki jak ogólnie wiadomo odżywiają się dziewicami i niezdarnymi rycerzami. Biorąc pod uwagę, że ostatniego rycerza widziałem tak dawno, że od tego czasu jego kości już dłuższy czas leżą zbielałe na tyłach zamczyska a o dziewicach już nie wspomnę, zostałem zmuszony do przywdziania fartuszka i pełnienia obowiązków kucharza. Dzisiaj ze smoczego menu chciałem wam zaprezentować potrawę do której natchnienie pochodzi z kuchni dalekiej Italii a są to klopsy lub jak kto woli kulki mięsne serwowane w sposób zbliżony do włoskiego.

Sos:
Siekamy: cebulę, żółtą paprykę, pomidory [kształt zależy tylko od Ciebie ja lubię cebulę w drobne paski, paprykę w większe paski i pomidory w dość dużą kostkę - pomidory można obrać ze skóry, ja czasami obieram(jak ktoś nie wie jak obrać pomidora ze skórki niech do mnie napisze:D ale przedtem proponowałbym zalać go wrzątkiem sam wychodzi i staje obok)]

Na patelni [głębokiej] rozgrzewamy oliwę z oliwek, tak odrobinę tylko żeby dno było zakryte. Rozgrzewamy na dużym płomieniu nawet może zacząć nieznacznie dymić [wiadro piasku w pogotowiu^^] na tak przygotowaną patelnię wrzucamy cebulę i smażymy aż nie zmięknie, przypiecze się. Mieszamy całość nie dopuszczając do przylepiania sie cebuli do patelnie [mała ilość oliwy]. Gdy pierwsze kawałki zaczną się robić brązowawe wrzucamy pokrojoną paprykę i smażymy całość, można podlać odrobiną oliwy ponieważ jest więcej składników na patelni. Mieszamy aż papryka nie zacznie robić się miękka po czym wrzucamy pomidora pokrojonego w kostkę. Dostarczy nam on trochę wody wiec wszystko powinno zacząć się ładnie dusić, prawie gotować. Po około 5 minutach wlewamy pokrojone pomidory z puszki [300ml] i przecier pomidorowy[30ml] [wszystko w proporcjach dających papkę, nie chcemy zupy tylko sos] wszystko mieszamy i lekko zagotowujemy dodajemy: oregano, sól lub sól czosnkową i chilli [nie przesadzamy z chilli chyba ze będziemy tego dnia palić jakąś wioskę to wtedy można^^(smak chilli wzmacnia się w miarę upływu czasu)]. W ten oto magiczny sposób mamy sos paprykowy z chilli.

Klopsy:
Siekamy cebulę w drobniutką kostkę po czym mieszamy ją z mięsem mielonym i jajkiem [ja dodaje 2 jajka ale myślę że jedno mogło by też wystarczyć(znowu proporcja - musimy z tego ulepić kulki ^^ i nie może się rozpaść w gotowaniu)] do smaku dodajemy sól i pieprz [najlepiej jak mięso może postać przyprawione około 2 - 3 godziny w lodówce]. Z mieszaniny formujemy niewielki kulki [Φ 15 trochę mniejsze niż piłeczka do pingponga^^ a większe niż przynęta truskawkowa na karpia]. Kulki gotujemy w wodzie z solą lub bulionie drobiowym [unoszenie sie na wodzie sygnalizuje że jeszcze 2 min i na pewno są ugotowane].

Makaron:
Tu króluje dowolność może być praktycznie każdy rodzaj makaronu ale ja polecam Spaghetti lub Penne [krótkie skośne rurki].

Po tym całym zamieszaniu w kuchni życzę wszystkim Smocznego ^^ .

10 Feb 2008

zapiski żołnierza 14 Dywizji 14 pułku Armi Stanów Zjednoczonych Ameryki (1940)


... znowu zostałem sam ... nawet świeczka którą zapaliłem nie chce dla mnie płonąć ogniem czystym i ciepłym w ogóle nie chce płonąć. Jestem obolały i pokiereszowany. To jest wojna i tu nie krzyczę bo krzyki mogą zwabić potencjalnego wroga, który pewnie czai się z czeluściach tego ciemnego pokoju. Czekam bo wiem, że śmierć nie nadchodzi każdego poranka. Chcę sie obronić kiedy przyjdzie więc studiowałem długie lata istotę życia człowieczego aby móc choć pierwiastek owego życia móc ocalić kiedy nadejdzie dzień śmierci. Wyścig z czasem pogoń za szczęściem jeśli ono istnieje tępa i nieważna dla nikogo praca nad uczynieniem życia mniej bolesnym. Każde z tych słów ważę na wadze świadomości i duszy aby nie trafiło tam gdzie bym nie chciał.
Wojna bardzo boli i tu już nawet nie chodzi o płat skóry wiszący nieżywo z ramienia ani o odłamek granatu tkwiący ze stoickim spokojem w karku. Nawet nie chodzi o moją twarz, którą ciężko poznać w strzępkach lustra bo jest brudna od smug błota i krwi, zniekształcona źle zagojonym złamaniem szczęki. Ta wojna trwa za długo. Większa cześć kompani już dawno nie żyje. Zostaliśmy tylko my, mordercy. Umiemy bezbłędnie rozbryzgać mózg wroga na ścianach okopu, nie mając żadnych zastrzeżeń co do jego pochodzenia, statusu społecznego czy ilości posiadanych dzieci. Każdy z nas posiada odpowiednie przeszkolenie oby zabić, bez względu na to gdzie jesteśmy i jakimi dysponujemy środkami. To wszystko co umiemy robić. Tylko wojna niesie ze sobą zwycięstwa poza nią jesteśmy bezwartościowi, jesteśmy śmieciami. Ile jeszcze czasu potrwa nasza okrutna nicość? Nadchodzi wiosna... może coś przesunie linie frontu bliżej końca a zarazem początku. Niech czas odkryje nieznane pola bitew zanim my to zrobimy.

26 Jan 2008

show must go on

Witam,

W ostatnim czasie przeprowadziłem badanie polegające na szczegółowym notowaniu wszystkich czynności jakie wykonywałem w ciągu doby. Do czynności tych między innymi zaliczyłem: sen, komputer, pracę, obowiązki domowe, wyjścia do znajomych itd. Eksperyment trwał 20 dni, pomiędzy 24/12/2007 a 12/01/2008. Ktoś mógłby tu postawić zarzut, że nie jest to miarodajne ponieważ odbywało się w szczególnym okresie świąteczno - noworocznym, ale tu od razu chciałbym wyjaśnić, że charakter mojej pracy - hotelarstwo - sprawił, że był to dla mnie zwykły tydzień pracy. Powiedziałbym nawet, że dość ciężki. Tym razem nie rozpatrywałem celowości tudzież słuszności tego co robiłem, chodziło mi bardziej o ogólny pogląd na temat ilości poświęconego czasu na poszczególne czynności. Nie napotkałem w czasie próby ani podczas analizy danych na większe problemy, więc wyniki przedstawione odpowiadają prawdziwemu rozkładowi czasu w badanym okresie czasu. A oto wyniki:

+ sen 26,61%
+ praca - 25,4%
+ komputer 24,91%
+ znajomi wyjścia z domu 15,45%
+ pobudka, przygotowanie do snu - 4,66%
+ zakupy 1,44%
+ obowiązki domowe 0,95%
+ relaks - film, teatr, książka 0,58

Sen - jest niezbędną częścią egzystencji ludzkiej, można sobie odmówić wielu rzeczy ale nie snu. Jest niejako czynnością fizjologiczną bez której nie jesteśmy w stanie w dłuższym okresie czasu funkcjonować. Moja średnia snu to 7,2 godziny, i tu trzeba powiedzieć, że czasami nie śpię 48 godzin a najdłuższy zanotowany okres snu to 13,8 godziny.

Praca - jest czynnością, która po okresie edukacji - w normalnych warunkach - czeka każdego z nas. Dzięki niej uzyskujemy środki niezbędne do życia w świecie jaki nas otacza, pozwala nam zarabiać środki za które możemy nabyć dobra niezbędne lub zupełnie zbędne nam do życia. Praca może też stanowić źródło spełnienia, zaspokojenia pewnych potrzeb psychicznych. Może być satysfakcjonująca lub frustrująca i nie zależy to bynajmniej od jej charakteru, z mojej praktyki wynika, że nawet praca w ciężkich warunkach może przynosić zadowolenie, a znam przypadki, że tak zwana "dobra praca" może być nie do zniesienia. Myślę, że jest to subiektywne odczucie każdego z nas. Zbytnie, chorobliwe poświęcenie się pracy zawodowej nazywamy pracoholizmem, często obserwowane w dużych aglomeracjach. Moja praca zajmuje mi około 8,5 godziny na dobę.

Komputer - w związku z postępem techniczny komputer stał się lub już nawet jest ośmielę się stwierdzić jednym z ważnych narzędzi jakimi posługuje się każdy z nas. Stał się w ostatnich latach tak popularny jak telewizor lub pralka automatyczna. Gości w wielu gospodarstwach domowych a jego wszechstronne zastosowanie powoduje, iż spędzamy coraz więcej czasu "za klawiaturą". Zaspokaja wiele ludzkich potrzeb jak na przykład: narzędzie pracy, centrum komunikacji, źródło rozrywki wszelakiej, jest elementem wystroju wnętrza. W związku z nieskomplikowaną obsługą sięgają do jego zasobów wszystkie grupy wiekowe, a tendencja zmierza do jeszcze większego uproszczenia jego obsługi. Możliwość podłączenia go do ogólnoświatowej sieci stron internetowych i możliwość transmisji danych łączami internetowymi daje ogromne możliwości. Obecnie możemy zrobić niemal wszystko za pośrednictwem sieci Web nie ruszając się z domu. Duże koncerny, producenci gier komputerowych gromadzą miliony użytkowników przed komputerami, dając możliwości gry w sieci, która to gra jest zasobna w wiele bodźców jakich potrzebuje człowiek, na przykład gromadzenia się w społeczności i wspólnego przeżywania radości i smutków oraz wiele innych. Osobiście znam przypadki par, które się poznały w grze on-line lub poprzez strony z tak zwanymi randkami on-line. Na siedzenie przed "kompem" poświęcam niemal tyle czasu co na pracę, niekoniecznie ma to efekt konstruktywny. Najdłuższy okres podczas tego badania to 10,25 godziny z komputerem. Muszę tu przyznać, że był okres w moim życiu kiedy grałem on-line wtedy potrafiłem grać 48 godzin z przerwą na pracę. Obecnie nie gram prawie wcale. Większość czasu poświęcam na rozmowy z ludźmi poprzez szeroki wachlarz komunikatorów internetowych. I tu jeszcze taka dygresja. Znane są przypadki uzależnienia od sieci internetowej, zwane czasem uzależnieniem od komputera. Znane są przypadki zgonu przy komputerze z powodu wycieńczenia organizmu. Jest to takie samo uzależnienie jak nikotynizm czy alkoholizm, metody leczenia odpowiadają metodom leczenia powyższych.

Znajomi - są ważnym aspektem życia ludzkiego. Jako że człowiek jest zwierzęciem stadnym i ma tendencję do gromadzenia się co sprawia mu przyjemność, robi to bardzo chętnie. Tu może zaspokoić kolejną potrzebę, którą jest tak zwana akceptacja w środowisku. Spotykamy się w bardzo różnych celach. Chcemy na przykład: porozmawiać, pobawić się, zademonstrować coś, wesprzeć się, podtrzymać istnienie gatunku szukając partnera, przeżyć smutki wspólnie z innymi, odbyć rytuały religijne i wiele innych. Każdy odczuwa potrzebę gromadzenia się zgodnie ze swoimi potrzebami.

Pobudka - to czas na przygotowanie się do życia. Poświęcam im około 1 godzinę dziennie.

Zakupy - odbywam je w celu kupienia jedzenia najcześciej.

Obowiązki domowe - nie gotuję więc nie zajmują mi dużo czasu. Ograniczają się do posprzątania łazienki raz w miesiącu i wrzucenia prania do pralki oraz umycia 2 talerzy i 1 kubka codziennie.

Relaks - ta część w której zawarłem uciechy duchowe w czasie badania nie jest moją mocną stroną, myślę, że jest tu pole do wypracowania innego modelu. Czytam jedną książkę na około 2 miesiące w ostatnim czasie. Nie oglądam telewizji ani filmów. Słucham muzyki jest ona stałym elementem mojego codziennego życia.

Opisałem powyżej tylko niektóre z aspektów życia ludzkiego jakie mnie dotykają. Podsumowując myślę, że mój tryb życia wymagał by pewnych zmian w zakresie czasu poświęconego na siedzenie przed komputerem. Jeśli się uda postaram się wypracować model w którym pewną część czasu poświęconego komputerowi zamienię na uciechy duchowe lub też naukowe. Poza tym sądząc po rozkładzie mojego czasu w ciągu doby, że prowadzę nieregularny tryb życia, myślę że pewne usystematyzowanie tego rozkładu pomoże mi w lepszym nim gospodarowaniu.

25 Jan 2008

styczeń


W ostatnim czasie w moim życiu stało się wiele. Przeprowadziłem badanie, którego wyniki postaram się przedstawić niedługo. Próbowałem zabić kogoś, kogo nie da się zabić . Spojrzałem demonowi w oczy i rozgromiłem go siłą przekonania o własnej wartości. Spotkałem śmierć i odesłałem do wszystkich diabłów. Zapłakałem gorzko nad wielką stratą. Odnalazłem kogoś bardzo ważnego. Byłem w Manchesterze. Odbyłem urlop w Polsce. Z każdym dniem odnajdują siebie na nowo.

1 Jan 2008

05:20

część 6



część 8



Myślę że komentarz jest niepotrzebny. W sumie to nie wiem która mi się bardziej podoba. Swoją drogą polecam cały film.