quote

"Life is far too important a thing ever to talk seriously about." - Oscar Wilde

10 Feb 2008

zapiski żołnierza 14 Dywizji 14 pułku Armi Stanów Zjednoczonych Ameryki (1940)


... znowu zostałem sam ... nawet świeczka którą zapaliłem nie chce dla mnie płonąć ogniem czystym i ciepłym w ogóle nie chce płonąć. Jestem obolały i pokiereszowany. To jest wojna i tu nie krzyczę bo krzyki mogą zwabić potencjalnego wroga, który pewnie czai się z czeluściach tego ciemnego pokoju. Czekam bo wiem, że śmierć nie nadchodzi każdego poranka. Chcę sie obronić kiedy przyjdzie więc studiowałem długie lata istotę życia człowieczego aby móc choć pierwiastek owego życia móc ocalić kiedy nadejdzie dzień śmierci. Wyścig z czasem pogoń za szczęściem jeśli ono istnieje tępa i nieważna dla nikogo praca nad uczynieniem życia mniej bolesnym. Każde z tych słów ważę na wadze świadomości i duszy aby nie trafiło tam gdzie bym nie chciał.
Wojna bardzo boli i tu już nawet nie chodzi o płat skóry wiszący nieżywo z ramienia ani o odłamek granatu tkwiący ze stoickim spokojem w karku. Nawet nie chodzi o moją twarz, którą ciężko poznać w strzępkach lustra bo jest brudna od smug błota i krwi, zniekształcona źle zagojonym złamaniem szczęki. Ta wojna trwa za długo. Większa cześć kompani już dawno nie żyje. Zostaliśmy tylko my, mordercy. Umiemy bezbłędnie rozbryzgać mózg wroga na ścianach okopu, nie mając żadnych zastrzeżeń co do jego pochodzenia, statusu społecznego czy ilości posiadanych dzieci. Każdy z nas posiada odpowiednie przeszkolenie oby zabić, bez względu na to gdzie jesteśmy i jakimi dysponujemy środkami. To wszystko co umiemy robić. Tylko wojna niesie ze sobą zwycięstwa poza nią jesteśmy bezwartościowi, jesteśmy śmieciami. Ile jeszcze czasu potrwa nasza okrutna nicość? Nadchodzi wiosna... może coś przesunie linie frontu bliżej końca a zarazem początku. Niech czas odkryje nieznane pola bitew zanim my to zrobimy.